Wczoraj na łamach Dr.Dług została opublikowana 1 część wywiadu z Redaktorem Naczelnym Dr.Dług, oraz wieloletnim ekspertem od spraw upadłości konsumenckiej, ale również właścicielem Konsumencka Upadlosc oraz Upadłość Konsumencka VIP -Norbertem Wojnarowskim. Dzisiaj zapraszam do przeczytania 2 i zarazem ostatniej części tego wywiadu.

𝐎𝐝 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞𝐣 𝐤𝐰𝐨𝐭𝐲 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐦𝐲 𝐮𝐛𝐢𝐞𝐠𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨 𝐫𝐨𝐳𝐩𝐚𝐭𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐬𝐚̨𝐝 𝐰𝐧𝐢𝐨𝐬𝐤𝐮 𝐨 𝐮𝐩𝐚𝐝ł𝐨𝐬́𝐜́?

𝐍𝐨𝐫𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐖𝐨𝐣𝐧𝐚𝐫𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢: Dolna granica nie istnieje tak naprawdę. Dlatego, że mamy klientów, którym umorzono 30 tysięcy złotych i okazało się, że upadli, bo jeżeli Pan, bądź Pani zarabia 2000, ma zawodowe wykształcenie albo podstawowe, a wydatki przekraczają tę kwotę, cały czas chwilówkami się ratuje. No to tu nie może być dolnej granicy. Ale tu apeluję o rozsądek. Bardzo często żegnamy klientów, którzy dzwonią do nas, a my stwierdzamy, iż nie jesteśmy w stanie im pomóc, akurat w ich sytuacji. Młodzi ludzie mają 15 tysięcy długów i chcę składać wniosek o upadłość. Wniosek o upadłość jest decyzją odpowiedzialną. Raz w życiu można to zrobić, w związku z czym nie wolno tego “koła ratunkowego” marnować na doraźne zachwianie. Musi być trwale wykazany problem ze spłatą. Dla jednego będzie to 30 tysięcy, dla innego 2 miliony.Znamy takich klientów, którym udało się na przykład przeprowadzić restrukturyzację, a nie skorzystali ostatecznie z możliwości upadłości, gdyż po analizie wstępnej wykonanej przez naszą firmę, która kompleksowo zajmuje się usługami finansowymi, stwierdziliśmy, że będzie to dla nich korzystniejsze. Wszystko jest sprawą indywidualną. Nie ma w ustawie dolnej granicy długów, ani również górnej granicy długów. Pamiętajmy jednak, że jeśli mamy przykładowo 15 tysięcy długu a koszty postępowania wyniosą nas kilka tysięcy, to upadłość raczej nie jest dla nas. Lepiej pomyśleć o ułożeniu się z wierzycielami, gdyż tak jak mówię, jest to decyzja, którą możemy podjąć tylko raz w życiu.

𝐁𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐜𝐳𝐞̨𝐬𝐭𝐨 𝐰𝐩𝐚𝐝𝐚𝐣𝐚̨𝐜 𝐰 𝐬𝐩𝐢𝐫𝐚𝐥𝐞 𝐳𝐚𝐝ł𝐮𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐚, 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢𝐦𝐲 𝐝𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐤𝐫𝐞𝐬́𝐥𝐢𝐜́ 𝐝𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐚̨ 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐮𝐦𝐞̨. 𝐉𝐚𝐤 𝐮𝐬𝐭𝐚𝐥𝐢𝐜́ 𝐝𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐚̨ 𝐬𝐮𝐦𝐞̨ 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐳𝐚𝐝ł𝐮𝐳̇𝐞𝐧́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐳ł𝐨𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐰𝐧𝐢𝐨𝐬𝐤𝐮 𝐝𝐨 𝐬𝐚̨𝐝𝐮?

𝐍𝐨𝐫𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐖𝐨𝐣𝐧𝐚𝐫𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢: Jako Konsumencka Upadlosc oraz Upadłość Konsumencka VIP, czyli firmy wyspecjalizowane, kierujemy naszego klienta, który zleca nam złożenie wniosku o upadłość, przygotowujemy pisma do komornika. Zwracamy się w nim o ustalenie kwoty, jaką dana osoba jest winna. Komornik musi odpowiedzieć w ustawowym terminie.Sugerujemy również klientom korzystanie z baz dłużników, takich jak między innymi BIK, ale szersze omówienie tego tematu znajdą Państwo w jutrzejszym artykule, który pojawi się na łamach Dr.Dług.Natomiast istotne jest, że jeżeli nawet klient nie ustali wszystkich długów, bo nie ma świadomości, to już przy samym postanowieniu upadłość, kiedy wchodzi syndyk, postanowienie o upadłości publikowane jest w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Zgodnie z polskim prawem każdy z wierzycieli ma obowiązek zgłosić się do syndyka, że ma wierzytelności wobec upadłego. Jeżeli tego nie uczyni, można powiedzieć pokrótce, że jego wierzytelność przepada.

𝐖𝐢𝐞𝐥𝐞 𝐨𝐬𝐨́𝐛 𝐳𝐚𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚𝐰𝐢𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐨 𝐰 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐜𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐩𝐨𝐬𝐢𝐚𝐝𝐚𝐣𝐚̨ 𝐳𝐚𝐝ł𝐮𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐚𝐥𝐢𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐞. 𝐈𝐬𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐨𝐧𝐚𝐧𝐢𝐞, 𝐳̇𝐞 𝐬𝐭𝐨𝐢 𝐨𝐧𝐨 𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐳𝐤𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐨𝐠ł𝐨𝐬𝐳𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐮𝐩𝐚𝐝ł𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐤𝐨𝐧𝐬𝐮𝐦𝐞𝐧𝐜𝐤𝐢𝐞𝐣. 𝐂𝐳𝐲 𝐭𝐨 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐚?

𝐍𝐨𝐫𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐖𝐨𝐣𝐧𝐚𝐫𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢: To nieprawda. Absolutnie to jest tak, że składając wniosek o upadłość, mamy obowiązek te długi wykazać. Natomiast zadłużenie alimentacyjne nie podlega umorzeniu, czyli w to, że wskazujemy, iż mamy takie długi nie oznacza, że nie będziemy mogli ogłosić upadłości.

𝐂𝐡𝐲𝐛𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐜𝐳𝐞̨𝐬𝐭𝐬𝐳𝐚̨ 𝐤𝐰𝐞𝐬𝐭𝐢𝐚̨ 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐚𝐧𝐚̨ 𝐩𝐨𝐝 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐦𝐢, 𝐰 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐦𝐚𝐰𝐢𝐚𝐧𝐲 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭 𝐮𝐩𝐚𝐝ł𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐤𝐨𝐧𝐬𝐮𝐦𝐞𝐧𝐜𝐤𝐢𝐞𝐣, 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐚̨𝐭𝐞𝐤 𝐜𝐳𝐲 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐦𝐲 𝐨𝐠ł𝐨𝐬𝐢𝐜́ 𝐮𝐩𝐚𝐝ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐰 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐜𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐳𝐚𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐧𝐞̨𝐥𝐢𝐬́𝐦𝐲 𝐩𝐨𝐳̇𝐲𝐜𝐳𝐤𝐢 𝐰 𝐛𝐚𝐧𝐤𝐚𝐜𝐡, 𝐛𝐚̨𝐝𝐳́ 𝐩𝐚𝐫𝐚𝐛𝐚𝐧𝐤𝐚𝐜𝐡?

𝐍𝐨𝐫𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐖𝐨𝐣𝐧𝐚𝐫𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢: Kiedy składamy wniosek o upadłość, sąd ma z reguły do 60 dni na jego rozpatrzenie. Najczęściej dzieje to szybciej. Jeżeli wyda postanowienie o upadłości, zaraz z chwilą postanowienia nie można żądać od dłużnika zapłaty i nie można go windykować. Nie można zajmować jego konta. Wtedy Syndyk przystępuje do pracy. Ustalenie faktów przygotowania tego wszystkiego, zabezpieczenia i złożenie do sądu propozycji, iż biorąc pod uwagę wiek zadłużonego, jego doświadczenie, poziom długów, poziom wykształcenia wnioskuje o całkowite umorzenie albo wnioskuje o umorzenie 90%. Wtedy może być tak, że 10% będzie podlegało spłaty w ciągu 3 lat w ratach po 350 złotych. O planie spłaty decyduje sąd na wniosek Syndyka, który podczas procesu upadłościowego zostaje naszym “Aniołem Stróżem” i zabezpiecza nas przed wierzycielami.

𝐂𝐳𝐲 𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐝𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐞 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐝𝐨𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐝𝐜𝐳𝐞𝐧́, 𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐢𝐳̇ 𝐰𝐬𝐩𝐨́ł𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐲ł 𝐏𝐚𝐧 𝐭𝐚̨ 𝐮𝐬𝐭𝐚𝐰𝐞̨ 𝐮𝐰𝐚𝐳̇𝐚 𝐏𝐚𝐧, 𝐳̇𝐞 𝐬𝐚̨ 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞𝐬́ 𝐞𝐥𝐞𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲 𝐮𝐬𝐭𝐚𝐰𝐲 𝐝𝐨 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐚𝐰𝐲?

𝐍𝐨𝐫𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐖𝐨𝐣𝐧𝐚𝐫𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢: Po wieloletniej analizie całego systemu jesteśmy o krok o pójście dalej wzorem modelu brytyjskiego, czyli modelu, w którym mamy możliwość zachowania nieruchomości przez upadłego. W przypadku, gdy osoba upadła posiada przykładowo 2 domy, to może zachować ten o mniejszej wartości. Strata mieszkania/domu, jest obok śmierci osoby bliskiej najbardziej stresującym momentem w naszym życiu. Dlatego mam nadzieję, że po uporządkowaniu ważniejszych w tym momencie spraw dla dobra Państwa, takich jak walka z pandemią oraz sytuacja na Ukrainie władze rozważą możliwość uwolnienia nieruchomości z procesu upadłości konsumenckiej. -Dziękujemy za przeczytanie całej rozmowy z Norbertem Wojnarowskim, czyli osoby, która współtworzyła jako poseł na Sejm w roku 2009 ustawy Prawo Upadłościowe.

Zapraszamy na niedzielny (13.02) webinar z Norbertem Wojnarowskim, na temat upadłości konsumenckiej, który odbędzie się o godzinie 11.00.Link do wydarzenia znajduję się poniżej:

https://fb.me/e/g6ilOrqFn#doktordlug#gazeta#gazetaonline#upadłośćkonsumencka#egzekucja#długi#wolność#oddłużanie#upadłośćkonsumenckavip#wywiad